Pneumokoki jako współczesna choroba wieku dziecięcego

Jak leczyć takie schorzenia jak pneumokoki? Pomimo dynamicznego rozwoju medycyny w zaledwie ostatnich kilku latach, analitycy i urzędy prowadzące statystyki odnotowali niebezpiecznie wysoki wskaźnik wzrostu zachorowalności w niemowlęcych przedziałach wiekowych, i to na choroby o dotychczas niskiej świadomości społecznej. Trudno nawet obwiniać media odradzające rodzicom szczepienie maluchów jako formę leczenia, bo w rzeczywistości wina leży po stronie mutujących wirusów, coraz bardziej odpornych na działanie jakichkolwiek leków. W dzisiejszym artykule postaramy się przybliżyć szanse i zagrożenia związane z tą specyficzną chorobą, a tym samym dokładamy swoją cegiełkę do lepszego dbania o zdrowie najmłodszych.

 

 

pneumokoki

Czym tak naprawdę są pneumokoki?

Środowiska medyczne od jakiegoś czasu trąbią o groźnych pneumokokach, jednak pomimo zauważalnych kampanii społecznych na ten temat, nadal nie są za niebezpieczne uznawane. A to bardzo źle, gdyż liczba niekorzystnych zmian, jakie mogą wprowadzić w jeszcze niewykształconym organizmie małego dziecka, powinna być bardziej niż alarmująca dla każdego rodzica. Donosi się, że średnia zapadalność na chorobę pneumokokową w Polsce jest kilkukrotnie wyższa u dzieci mających poniżej 2 lat. Co nie znaczy, iż starsze nie są w grupie ryzyka, bo są, tyle, że w mniejszym. Dlaczego lekarze w ogóle ostrzegają przed pneumokokami? Odpowiedź tkwi w specyfice choroby. Pneumokokiem nazywa się dwoinkę zapalenia płuc, czyli rodzaj bakterii zdolnej przełamać większość naturalnych barier odpornościowych, a to z powodu przenikania przez nabłonki skóry do układu krwionośnego i wykształcenia otoczek przed mechanizmami obronnymi układu odpornościowego. Mało osób wie, że każdy z nas żyje z pneumokokami – wchodzą w skład flory bakteryjnej organizmu człowieka, choć na pewno nie w takiej ilości jak gronkowce czy paciorkowce. Jeżeli są w stanie równowagi, nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla życia. Jednak w przypadku nierównowagi, nadmiernych procesów produkcyjnych czy też osłabienia odporności, mogą się zmienić w patogenne i atakować nas od środka. Wtedy też organizm zaczyna zmagać się z takimi chorobami jak: zapalenie płuc, opon mózgowo-rdzeniowych, stawów, wsierdzia, otrzewnej, zatok, ucha środkowego, posocznica lub inne. Jak rozpoznać, że ilość pneumokoków we florze bakteryjnej przekroczyła poziom równowagi? Jest to trudne, gdyż może się przez to rozwinąć tyle rodzajów chorób, że ich objawy często są mylone z innymi, mniej groźnymi i pod tym kątem leczone. Jeżeli jednak się zdarzy, że naprawdę mamy do czynienia z pneumokokami, chory będzie odczuwał wysoką gorączkę, bóle mięśni i stawów, pojawią się ropne wydzieliny z układu oddechowego, katar i kaszel, wymioty, drgawki, apatia, w ekstremalnych przypadkach również zaburzenia świadomości.

 

 

Leczenie pneumokoków – czy można to zrobić w Polsce?

Wirusowe infekcje są wręcz idealnym podłożem dla pneumokoków do pogarszania stanu zdrowia człowieka. Jeżeli szybko nie podejmiemy leczenia, będziemy mieli do czynienia ze stanem przewlekłym, który może dodatkowo spowodować zapalenie opon mózgowych, szpiku, obrzęku powiek lub ropień. Przebycie przez dziecko pneumokokowego zapalenia opon mózgowych pozostawia największe spustoszenie w układzie nerwowym, bo powikłania jak głuchota, padaczka, porażenia kończyn czy zaburzenia mowy mają charakter trwały. Skoro tak mała ilość bakterii znajdująca się w naszym organizmie może odpowiadać za tyle przypadłości, czy istnieje jakiś sposób, by neutralizować ich działanie? Podstawą rozpoznania jest badanie bakteriologiczne, wykorzystujące posiew z materiału biologicznego. Również testy genetyczne i mikroskopowe zwiększają szanse na wykrycie pneumokoków w porę. Co się zaś tyczy samego procesu leczenia, do dzisiaj jedynym skutecznym sposobem na wyrównanie ich poziomu są szczepionki, chociaż producenci muszą nieźle się nagimnastykować, by stworzyć odpowiednie dla każdego szczepu. W końcu populacje ludzi żyją w różnych warunkach bytowych i mają kontakt ze specyficznymi dla danego terenu czynnikami, toteż odmiany pneumokoków także dostosowują się do otoczenia, wytwarzając otoczki chroniące komórkę bakterii przed działaniem antybiotyków. To przede wszystkim dzieci powinny być poddawane szczepieniom, żeby uczyć kształtujący się układ odpornościowy podejmowania walki z groźnymi drobnoustrojami. W zależności od wieku, dziecku podaje się kilka szczepionek przeciwko pneumokokom, plus tzw. „przypominającą” po czasie od ostatniego szczepienia. Dowiedziono licznymi badaniami statystycznymi, że szczepienia ochronne wpłynęły na zmniejszenie zachorowalności, choć z drugiej strony doprowadziły częściowo do osłabienia naturalnego ekosystemu flory bakteryjnej, ponieważ na miejsce osłabionych szczepów pneumokoków wskoczyły nowe, złożone kolonie. Jednak nie da się ukryć, że substancje zawarte w szczepionkach pomagają trzymać ich funkcje w ryzach, żeby nie stwarzały bezpośredniego zagrożenia do osiągnięcia określonego wieku przez dziecko.

 

Chrońmy dzieci przed pneumokokami

Bakterie kojarzą się ludziom z czymś negatywnym, i wiele praktyk oraz książek medycznych pokazuje, że nie bez powodu tak uważają. Z drugiej strony, ewolucja organizmu człowieka wskazuje na to, że nie może prawidłowo funkcjonować bez równoważenia dobroczynnych substancji tymi negatywnymi. Aby nie dopuścić do dominacji tych drugich i tym samym wywołać choroby stwarzające zagrożenie dla tych, którzy jeszcze nie potrafią się przed nimi bronić, zalecana jest właściwa profilaktyka i wzmacnianie odporności niemowląt. Chociaż pneumokoków nie da się całkowicie wyeliminować, ponieważ flora bateryjna codziennie wytwarza kolejne szczepy bakterii, jako rodzice powinniśmy zapoznać się z wszelkimi ich aspektami i schorzeniami, jakie mogą wywoływać, żeby wzmacniać mechanizmy obronne naszych dzieci.

Napisz, co myślisz!

%d bloggers like this: